niedziela, 27 marca 2011

Kilka ciekawostek o samochodach

Samochód jaki jest, każdy widzi – ale czy wiesz, skąd wzięła się jego nazwa, co kryje pod maską i co może go napędzać? Często zapominamy, jak skomplikowane i ciekawe są przedmioty codziennego użytku – zapraszam do lektury!

Nazwa pojazdu mechanicznego z własnym napędem silnikowym w języku polskim pojawiła się w interesujący sposób. Swojego czasu funkcjonowała obco brzmiąca nazwa automobil, ale nie przyjęła się w Polsce. W celu znalezienia ładnego odpowiednika dla tej nazwy, zorganizowano konkurs, w którym wygrał właśnie samochód. Choć bardziej pasowałaby nazwa samojedź, to w naszym kraju słowo to ma już swoje znaczenie i jest odpowiednikiem kanibala, dlatego też wybrano słowo mniej pasujące, ale pozbawione negatywnych skojarzeń.

Czy wiesz, że czterokołowe samochody wcale nie są regułą? W „naturze” występują też samochody z dwoma lub trzeba kołami. Pojazd trzykołowy nazywany jest cyklonetką. Cyklonetki to projekt polski, pojazd prototypowy powstał w 1939 roku.

Czy wiesz, że niektóre elementy samochodowe można regenerować i nie trzeba ich wymieniać, gdy się uszkodzą? Przykładem takich części są wały napędowe, które są integralnym elementem każdego pojazdu. W ich budowie naturalnemu zużyciu eksploatacyjnemu lub częstym uszkodzeniom ulegają przeguby oraz złącza, zdarza się także, że wały stracą stabilność. W takich sytuacjach pomyślelibyśmy, że wał należy wymienić, jednakże można je z powodzeniem regenerować.

Ciekawostką jest, że pasy bezpieczeństwa są młodsze, niż same samochody – w 2009 roku obchodziły dopiero 50- te urodziny a historię samochodów liczy się od 1769 roku, gdy konstruktor Cugnot zaprezentował pierwszy samochód.

Jak widać samochody są pełne tajemnic – to zaledwie ułamek ich sekretów. Nasze otoczenie jest niezwykle interesujące, pełne ciekawych urządzeń, wynalazków i odkryć. Jeśli czujesz, że temat Cię zaciekawił, pogłębiaj swoją wiedzę – codzienne przedmioty, których używamy i które ułatwiają nam życie są naprawdę fascynujące!

Kobieta za kierownicą !!!

Kobiety za kierownicą to obiekt żartów i drwin. Wojna płci za kółkiem trwa od lat. Naukowcy jednak mają coraz więcej dowodów, że panie są lepszymi kierowcami niż mężczyźni.

Makijaż w samochodzie

Od lat w społeczeństwie panuje pewien stereotyp kobiety kierowcy. Panie za kierownicą w powszechnej opinii poprawiają makijaż, rozmawiają godzinami przez telefon, mają problem ze zmianą biegów oraz nie kontrolują sytuacji w lusterkach. Może i kobiety za kierownicą faktycznie są mniej zdecydowane, ale z pewnością stanowią mniejsze zagrożenie na drodze. Panie jeżdżą ostrożniej, dłużej zastanawiają się gdzie skręcić, jeżdżą wolniej. Mimo, iż kobiety mają problem z nazwaniem i określaniem kierunków, gdy same prowadzą, instynktownie radzą sobie naprawdę dobrze. Mężczyźni to bardziej agresywni kierowcy, częściej prowadzą pod wpływem alkoholu. Policyjne statystyki to potwierdzają. To oni powodują większą ilość wypadków drogowych. Kobiety są bardziej ostrożne, panów nierzadko ponosi ułańska fantazja.

Inne wartości

Według policyjnych statystyk liczba wypadków popełnionych przez mężczyzn jest wielokrotnie większa niż przez kobiety. Mężczyzna jest manualnie sprawniejszy i pewniejszy siebie, częściej przecenia swoje umiejętności. Kobieta natomiast jeździ technicznie słabiej, ale za to dużo ostrożniej. Panowie często zamiast skupić się na bezpieczeństwie i przestrzeganiu przepisów, są skoncentrowani na rywalizacji, odreagowaniu kompleksów i szybciej wpadają we wściekłość. Za kierownicą panie mają inne wartości. Traktują pojazd w sposób bardziej praktyczny przede wszystkim jako środek lokomocji służący wygodnemu przemieszczaniu się, robieniu zakupów, załatwianiu spraw służbowych. Zawsze pamiętają o zapięciu pasów, czego nie można powiedzieć o mężczyznach. Kobietom nie zależy na ściganiu się i udowadnianiu kto szybciej dojedzie do celu, najważniejsze jest życie i zdrowie najbliższych. Nie chcą dodatkowego stresu związanego z ewentualną stłuczką lub zagapieniem się. Zapytany znajomy z 20 letnim stażem na drodze, co sądzi o kobietach za kierownicą? Odpowiedział:

"Kobiety z reguły są mniej skupione na drodze, wiele rzeczy je rozprasza. Nie pownniśmy jednak generalizować. Wiele kobiet to świetni kierowcy, nie raz wypadają lepiej od mężczyzn. Panie za kółkiem są na pewno bardziej rozważne."

Największe problemy

Wiele kobiet ma problem z oceną odległości w lusterku, podczas zmiany pasa panie często odwracają głowę, by sprawdzić jaka jest rzeczywista odległość. Dość uciążliwa okazuje się nieumiejętność określania kierunku. Parkowanie, zwłaszcza tyłem - przysłowiowa koperta nie jest mocną stroną kobiet. Wolimy poszukać innego miejsca parkingowego niż ryzykować uszkodzenie auta. Panie zdecydowanie częściej decydują się na zakup małych aut, czują wtedy większą kontrolę nad pojazdem. Nieczęsto przekraczamy prędkość 120km/h, jak powszechnie wiadomo rozpędzony samochód trudniej opanować. Unikamy zmiany pasów na drogach krajowych, rzadko mijamy tiry, bojąc się nieprzewidywalnych zachowań innych kierowców. Poza tym duże samochody wyzwalają respekt, wydają się bardziej niebezpieczne niż niewielkie samochody osobowe. Wiele kobiet ma problem z refleksem, sytuacja na drodze szybko się zmienia, musimy modyfikować swoje zachowanie - w ostatniej chwili zmienić pas lub trasę. Podejmowanie błyskawicznych decyzji na drodze nie jest mocną stroną kobiet. Psycholodzy zgodnie uważają, że kobieta to bardziej odpowiedzialny kierowca.

Czarna skrzynka w samochodzie - prawda czy daleka przyszłość?

Dzięki połączeniu w sieci pojazdy będą się widzieć oraz informować kierowcę o zbliżającym sie samochodzie na sygnale. Więcej elektroniki i mniej swobody dla kierowców.

Pod koniec tej dekady samochody będą połączone w system monitorujący ruch w całej Uni, dzięki czemu znacząco spadnie liczba śmiertelnych wypadków. To nie wizja, ale najnowsze wytyczne Komisji Europejskiej na temat kondycji transportu drogowego w 2020r. Unijni urzędnicy za cel postawili sobie zmniejszenie liczb zabitych na drogach aż o połowę. Aby to osiągnąć, każde nowe auto ma zostać wyposażone w czarną skrzynkę, która w razie kolizji przekaże informacje do odpowiednich służb ratowniczych. Jeśli dojdzie do wystrzelenia poduszek powietrznych, to o zdarzeniu błyskawicznie dowie się najblisze pogotowie ratunkowe. Tego typu systemy są już dostępne w VOLVO, ale Unia chce, aby w ciągu najbliszej dekady obowiązkowo trafiły również pod maski samochodów pozostałych marek. Czarne skrzynki przydadzą się nie tylko w razie wypadku ale będą tez dostarczać informacji o aktualnym natężeniu ruchu oraz podpowiadać trasy omijające kroki. Dotatkowo połączone w sieci samochody będą się nawzajem widziały i ostrzegały kierowców , jeśli zaistnieje możliwość , że ich pasy ruchu wkrótce sie przetną .Uzupełnieniem europejskiego monitoringu bezpieczeństwa drogowego będzie obowiązkowe doposażenie nowych aut w system zapobiegania przypadkowego zjechania z pasa. Narazie nie wiadomo, od którego roku będzie to elemęt wyposażenia obowiązkowego. Najwyraźniej Uni nie wystarcza, że od 2011 r. wszystkie nowe auta będą musiały mieć stabilizację toru jazdy.Poważne zmiany czekają też kursantów, którzy będą zdawać na prawo jazdy w 2020r.

Kto odpowiada za dziurę w drodze?

Urwałeś koło na dziurze w drodze? Nie odpuszczaj zarządcy! Musi on pokryć koszty naprawy Twojego samochodu,ale pod warunkiem że go znajdziesz i udowodnisz swoje roszczenia!

W okresie zimowym dziury pojawiające się na drogach jak grzyby po deszczu to smutna polska rzeczywistość. Darujmy sobie tym razem dochodzenie, czym ta sytuacja jest spowodowana. Skupmy się na tym, że wpadnięcie w wyrwę często kończy się przecieciem opony, skrzywieniem felgi, a nawet uszkodzeniem zawieszenia.

Choć prawo wyraźnie określa instytucje odpowiedzialne za szkody wynikające z zaniedbań drogowców, to w praktyce większość wniosków o odszkodowanie załatwiana jest odmownie. Dlatego zanim wystąpimy z takim wnioskiem do zarządcy drogi, musimy zadbać o niepodważalne dowody tego, że uszkodzenia rzeczywiście powstały na skutek wpadnięcia w wyrwę na drodze, a nie z naszej winy.

Trzeba też liczyć się z tym, że zarządca może wymagać przedstawienia opinii rzeczoznawcy, za którą sami będziemy musieli zapłacić.
I tylko w przypadku pozytywnego rozpatrzenia naszego roszczenia koszty te zostaną zwrócone.

Gdy mamy materiał dowodowy, zaczynamy od ustalenia zarządcy drogi, na której uszkodziliśmy auto. Do niego występujemy z żądaniem wyrównania naszych strat. Warto wiedzieć, że roszczenia – oprócz naprawy samochodu – mogą obejmować także inne szkody powstałe na skutek wpadnięcia auta w dziurę, np. uszkodzenie nawigacji, a nawet zadośćuczynienie za uszczerbek na zdrowiu. Jednak w takich przypadkach bez sporządzonej przez policję (lub straż miejską) notatki z miejsca zdarzenia z pewnością nie zdziałamy wiele.

O procedurę składania skargi i wymagane dokumenty spytajmy zarządcę drogi lub reprezentującego go ubezpieczyciela. Instytucje państwowe muszą nam odpowiedzieć w ciągu 14 dni. Na dochodzenie odszkodowania mamy 3 lata. Radzimy jednak nie zwlekać z formalnościami, bo czas może działać na naszą niekorzyść.

Jak ustalić zarządcę drogi? Poszukiwanie instytucji odpowiedzialnej za odcinek drogi, na którym uszkodzone zostało auto, często sprawia wiele kłopotów. Wbrew pozorom wiele poszkodowanych osób właśnie z tym ma największe problemy. W Polsce drogi mogą znajdować się – w zależności od kategorii – we władaniu gmin, powiatów, województw lub Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).

Ustalenie, do kogo należy feralny odcinek, zacząć trzeba od wizyty w zarządzie dróg tej miejscowości, w której uszkodziliśmy auto. Jeśli do zdarzenia doszło poza miastem, pierwsze kroki skierujcie do najbliższego urzędu gminy lub zarządu powiatu. Jeśli okaże się, że odwiedzone urzędy nie zarządzają interesującą was jezdnią, to zwykle podpowiedzą wam, do jakiej instytucji należy się zgłosić. Niekiedy można zaoszczędzić sporo czasu, zaglądając wcześniej na strony internetowe tych instytucji – bywa, że znajduje się tam wykaz zarządzanych przez nie dróg.

Znacznie gorzej sytuacja wygląda w przypadku dróg niepublicznych, np. wewnętrznych. Za ich stan odpowiadać może np. spółdzielnia mieszkaniowa lub wspólnota lokatorska. Niestety, z praktyki wiemy, że jeśli nie jest ona ubezpieczona od zdarzeń tego typu, to bardzo trudno dochodzić swoich praw. Czasem pozostaje tylko droga sądowa.

Mocne dowody to podstawa. Drogowcy najczęściej wykręcają się od odpowiedzialności, podając jako powód brak przekonujących dowodów na to, że uszkodzenia powstały po wjechaniu w dziurę. Zwykle twierdzą też, że przekroczono dozwoloną prędkość. Zadbajmy zatem o udokumentowanie naszych racji.

1. Najmocniejszym argumetem jest zawsze notatka sporządzona przez wezwanych na miejsce zdarzenia policjantów lub strażników miejskich.

2. Jeżeli jej nie mamy, koniecznie wykonajmy zdjęcia uszkodzeń i dziury w drodze, znajdźmy też świadków.

3.Jeśli drogowcom nie wystarczą faktury i zdjęcia, konieczna będzie ekspertyza rzeczoznawcy samochodowego.

Kto jest zarządcą? Ustawa o drogach publicznych z dnia 21 marca 1985 r.

Art. 19. 1. Organ administracji rządowej lub jednostki samorządu terytorialnego, do którego właściwości należą sprawy z zakresu planowania, budowy, przebudowy, remontu, utrzymania i ochrony dróg, jest zarządcą drogi.
2. Zarządcami dróg, z zastrzeżeniem ust. 3 i 5, są dla dróg:

1) krajowych – Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad;

2) wojewódzkich – zarząd województwa;

3) powiatowych – zarząd powiatu;

4) gminnych – wójt (burmistrz, prezydent miasta). (...)

5. W granicach miast na prawach powiatu zarządcą wszystkich dróg publicznych, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych, jest prezydent miasta.

Za co odpowiada zarządca: Ustawa o drogach publicznych z dnia 21 marca 1985 r.

Art. 20. Do zarządcy drogi należy w szczególności:

4) utrzymanie nawierzchni drogi, chodników, drogowych obiektów inżynierskich, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą;

10) przeprowadzanie okresowych kontroli stanu dróg i drogowych obiektów inżynierskich (...) ze szczególnym uwzględnieniem ich wpływu na stan bezpieczeństwa ruchu drogowego;

11) wykonywanie robót interwencyjnych, robót utrzymaniowych i zabezpieczających.

Ustawa Kodeks cywilny z dnia 23 kwietnia 1964 r.

Art. 416. Osoba prawna jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu.

Art. 417. § 1. Za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa.

§ 2. Jeżeli wykonywanie zadań z zakresu władzy publicznej zlecono, na podstaw-0ie porozumienia, jednostce samorządu terytorialnego albo innej osobie prawnej, solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę ponosi ich wykonawca oraz zlecająca je jednostka samorządu terytorialnego albo Skarb Państwa.